faworki

Od Sylwetki: Na szkoleniach „Żywienie i Suplementacja” raczymy słuchaczy rozmaitymi dietetycznymi frykasami. Dr Radosław Kożuszek w ubiegły weekend na szkoleniu w Lublinie serował plov i sushi. Tym razem, będąc w aurze karnawałowej, przedstawia Państwu niedietetyczny przepis na pyszne, chrupiące chruściki.

 

Mimo, że pączków w Polsce jada się bardzo dużo i spotkać je można w każdej cukierni, to jednak nie są one rdzennie polskim przysmakiem. Prawdopodobnie jako pierwsi smażyli je już Rzymianie, a spotkać je można zarówno w Ameryce, Palestynie czy nawet w Etiopii. Z chruścikami sprawa wygląda zupełnie inaczej. Faworki zwane chruścikami pochodzą z Polski i znane są w zasadzie tylko w naszej części Europy.

Kruchość ponad wszystko
Trudno jednoznacznie określić kto i kiedy opracował technikę smażenia faworków. Uważa się, że to niesamowicie kruche ciasto wyewoluowało z pączków, z których ciasta smażono nie tylko znane dzisiaj kule, ale również i inne kształty. Jedną z propozycji podania były rozwałkowane paski, które rzucano na wrzący tłuszcz. Okazało się, że najsmaczniejsze z całego wypieku są chrupiace końcówki i wówczas próbowano wałkować ciasto jak najcieniej. Po czasie okazało się, że dodatkowej chrupkości doda ciastu kwaśna śmietana oraz spirytus, który także przeciwdziała zbyt dużemu nasiąkaniu ciasta tłuszczem. W taki oto sposób na bazie mąki, żółtek i kwaśnej śmietany powstało jedno z najbardziej kruchych i delikatnych ciast świata. Specjaliści uważają, że pojedynczy chruścik wziety w palce i nadgryziony, powinen się rozpaść na granicy ust. Dlatego upudrowane, oryginalne chruściki powinno się jeść bezposrednio nad talerzykiem. Innym sposobem konsumpcji jest zjadanie faworka podkładając pod usta dłoń, na którą powinny spadać odłamki ciasta. Nie dość, że chruściki zniewalają smakiem i można zjeśc ich tyle, ile mieści się na talerzu to pochodzą one z naszego kraju. Niestety słabe dzialania marketingowe oraz brak zdecydowanego sprzeciwu krajowych organizacji turystycznych i chroniących spuściznę narodową zaowocował tym, że faworki coraz częściej pojawiają się w innych krajach, gdzie określane są jako "wypiek narodowy". Oprócz Polski faworki smażone są w Niemczech, na Białorusi, Litwie oraz w zachodniej części Ukrainy.


IMG 4868Proste w wykonaniu, trudne w transporcie
Chruściki podobnie jak pączki pojawiały się na polskich stołach głównie w okresie karnawału. Jako tłuste i słodkie ciasto idealnie pasowały także na ostatkowych ucztach. W związku z prostotą smażenia i dostepnością składników, faworki jak żadne inne ciasto gościło zarówno w posiadłościach szlacheckich jak i pod skromną, chłopską strzechą. Jako jedno z nielicznych ciast nie wymagało dodawania cukru, na który mogli sobie pozwolić nieliczni. Dawniej faworki jadało się z miodem czy powidłami. A słodkie, polskie powidła śliwkowe przygotowywało się bez użycia cukru. Niestety największy problem z faworkami nie polega na ich wykonaniu, czy zakupie składników, a na ich transporcie. W związku ze swoją niesamowią kruchością są bardzo trudne do przenoszenia. W czasach międzywojennych, kiedy polskie cukiernictwo święciło triumfy na salonach europejskich, chruściki transportowano w pięknych, malowanych drewnanych pojemnikach lub zawijano je w bardzo sztywny papier. Na Kujawach chruściki przenoszono w drewnanych skrzyneczkach lub w krochmalonych pojemnikach wykonanych z materialu, który mial zachować sztywność. Dno takiego pojemnika stanowiło drewno lub karton. Zdarzały sie także sztywne, krochmalone nakrycia serwetowe wykonane na szydelku. Chruściki zatem traktowane były iście po królewsku. Dziś jedynym pewnym opakowaniem służącym do transportu chruścików są kartony lub przewiewne twarde opakowania. Niestety, w związku z tym zakłady cukiernicze rezygnują ze smażenia tradycyjnych faworków na rzecz ciasta pulchnego tylko z wyglądu przypominającego chruściki. Jednak nie na darmo nazwa chruścik pochodzi od chrustu- materiału cienkiego i kruchego. Z tego względu nazywanie pulchnego wypieku chruścikiem jest mylące. Z kolei słowo faworek, znaczy tyle co wstążeczka i pochodzi z języka francuskiego- przez lata obowiązującego na europejskich salonach. Wraz z polskimi emigrantami chruściki dotarły do wielu krajów świata i znane są w niektórych lokalnych społecznościach. W Stanach Zjednoczonych nazywane są angel wings, co oznacza anielskie skrzydła. Niestety problem ze zdobyciem kwaśnej śmietany w Ameryce oraz w krajach zachodnioeuropejskich znacznie ogranicza możliwości wytwórcze kruchych faworków.


Chruściki/faworki- przepis

200 g mąki (czubata szklanka)
3 żółtka
4 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
łyżka spirytusu
szczypta soli
500 g smalcu do smażenia (zamiast smalcu można użyć rafinowany olej rzepakowy)
cukier puder do posypania/powidła/miód

IMG 4873Wykonanie ciasta drożdżowego
Mąkę przesiać i zmieszać ze śmietaną. W masie zrobić zagłębienie, dodać żółtka, spirytus, szczyptę soli i proszek do pieczenia. Wszytko razem należy wymieszać, a ze składników bardzo dobrze wyrobić ciasto. Niektórzy cukiernicy zalecają odłożenie ciasta na 24 h w chłodne miejsce. Niezależnie od tego czy ciasto leżakowało, czy nie, w celu wprowadzenia jak największej ilości powietrza, należy okładać je wałkiem (wersja lżejsza) lub bić rękoma (wersja cięższa). Następnie ciasto dzieli sie na poreczne kawałki i bardzo cienko wałkuje. Podczas wałkowania ciasto można podsypać bardzo małą ilością mąki. Cienkie ciasto kroi sie na paski szerokości 3 cm i dlugości 15 cm. Każdy pasek nacina się (2 cm wzdłuż) pośrodku i przewija się go przez otwór.
W naczyniu należy ropuścić smalec i do gorącego wrzuca się mały kawałek ciasta- jeśeli ciasto od razu wypłynie, to oznacza, że smalec osiągnął właściwą temperaturę. Jeżeli kawałek ciasta utonie, należy smalec jeszcze podgrzać, a kawałek ciasta wyjąć i wyrzucić. Z przygotowanych chruścików należy zdmuchnąć bądź ściagnąć pędzlem nadmiar mąki i smażyć je na jasnozłoto z obydwu stron. Usmażone chruściki należy ułożyć na bibule lub ręcznikach papierowych, w celu odsączenia tłuszczu. Wyschnięte i ostudzone faworki posypujemy cukrem pudrem.

dr Radosław Kożuszek

Nie masz uprawnień do dodawania komentarzy.

Copyright © 2018 Sylwetka.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.