Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /sylwetka/plugins/content/youtubeplugin/youtubeplugin.php on line 49

image001 
W tym roku równolegle odbywają się szkolenia Muscle IQ i Body Logistic System w Centralnym Ośrodku w Spale. Za nami już 2 roczne edycje szkolenia MIQ oraz jedna BLS. Po raz pierwszy jednak oba szkolenia zgromadziły ludzi tak wielu ludzi zdeterminowanych w  zakresie zdobywania wiedzy i umiejętności. Wszyscy są zainteresowani, pragną na sobie sprawdzać przedstawiane teorie, metodykę treningową.

 

Na tym zjeździe skupiliśmy się na zagadnieniu harmonijnego rozwoju sylwetki. Wnikliwie analizowane były różne przypadki anomalii w zakresie prawidłowej postawy, różnic w napięciu mięśniowym. Mgr Katarzyna Matella przedstawiała różne rodzaje dysproporcji sylwetkowych, wynikających z specyficznego odkładania się tkanki tłuszczowej, pogłębionych lordoz i kifoz kręgosłupa. Przekazywana wiedza popierana był pokazem ćwiczeń rozluźniających i wzmacniających mgr Małgorzaty Płazy.

{youtube}Vx9aEj5xb1I">{youtube}Vx9aEj5xb1I" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344">

Udana praca trenera personalnego powinna zaczynać się od trafnej analizy sylwetki klienta, proporcjonalności umięśnienia, prawidłowości w zakresie naturalnych krzywizn kręgosłupa. Przekonaliśmy się, że dobrze wykwalifikowany trener powinien także posiadać orientację w zakresie gimnastyki korekcyjnej. Naczelną zasadą Stowarzyszenia Sylwetka jest „przede wszystkim nie szkodzić”. Sylwetki dzisiejszych ludzi są mniej lub bardziej, przepraszam za sformułowanie, „pokręcone”. Popatrzmy na dzieci w szkole podstawowej, czy któreś z nich nie ma jakiejś wady postawy? Jeżeli nie ma wady postawy to cierpi na nadwagę lub otyłość. Oczywiście zdarzają się dzieci mające „cudownych rodziców” dbających o harmonijny rozwój swoich pociech, nie pozwalający na wielogodzinne ślęczenie przed komputerem, mający odwagę dać dziecku kanapkę do szkoły. Z dzieci nie lubiących aktywności fizycznej, ludzi zdominowanych przez obowiązki zawodowe uzyskujemy pokaźną grupę ludzi zgarbionych, z zapadniętą klatką piersiową, zwisającymi pośladkami, nieestetycznym brzuchem, wstydzących rozebrać się na plaży. Prędzej czy później chcąc dobrze czuć się we własnym ciele trafią oni do klubów fitness. Jeżeli dążąc do naprawy swojej sylwetki trafią do dobrze wyszkolonych trenerów będą mieli szczęście. Profesjonalista bowiem zanim napisze trening, zaleci model żywieniowy, dokładnie obejrzy sylwetkę klienta. Dobierze trening tak, żeby niwelować mankamenty sylwetkowe, a nie potęgować je, co ma miejsce wówczas, gdy bezmyślnie kopiowane są plany treningowe, brak jest indywidualnego podejścia. Absolwenci BLS będą wyposażeni w wiedzę, która pozwoli im, widząc sylwetkę klienta, trafnie określić, które mięśnie należy wzmocnić, które z kolei należy rozluźnić, rozciągać, dokonując w ten sposób pożądanej jej transformacji bez szkody dla zdrowia.


Na tym module zgłębialiśmy istotę treningu funkcjonalnego. Pani mgr Małgorzata Płaza zaserwowała uczestnikom szkolenia próbkę treningu funkcjonalnego, po którym na drugi dzień każdy czuł mięśnie jakich dotąd nie był nawet świadomy. Mgr Paweł Drzewiecki, zaznajamiał słuchaczy z zawiłymi zagadnieniami biomechaniki, wskazując praktyczne wnioski treningowe. Trener Leszek Michalski po raz setny wywracał uporządkowaną wiedzę treningową słuchaczy do góry nogami. W niedziele na treningu każdy już jednak z ciekawością próbował na sobie ćwiczeń niezależnych, niesymetrycznych. Grunt to umieć znaleźć nowe, skuteczne bodźce treningowe, które będą dopasowane do specyfiki sylwetki ćwiczącego.image002
 
Jak na każdym szkoleniu Sylwetki był to weekend nieustannego pędu, wyznaczanego przez sesje wykładowe, treningi, przerywane czasem wolnym na posiłki w wypaśnej stołówce Centralnego Ośrodka Sportu w Spale.

Tym razem moduł szkoleniowy zbiegł się z Mikołajkami, przypadającymi 6 grudnia. Wcześniej zaplanowaliśmy zabawę na tę okazję: każdy uczestnik miał za zadanie przygotować prezent dla przydzielonej osoby w kwocie nie przekraczającej 20 zł. Oczywiście nikt nie wiedział przez kogo będzie obdarowywany. Nie mieliśmy szczególnie zaplanowanego scenariusza wręczania darów, ale pomysłowość zasiedziałych Sylweciarzy przeszła nasze oczekiwania. Krzysztof Skryplonek jako urodzony wodzirej, zarażający wszystkich uśmiechem, zapałem, przebrał się za Mikołaja. Krzysiu, medalista Mistrzostw Europy, z wielkim brzuchem to dla wszystkich był niecodzienny widok. Mikołaj zdradził, że tak bywa przy węglach na noc?. Oczywiście nie byłoby Mikołaja bez towarzyszących mu Skrzatów, w role których wcieliły się: Małgorzata Płaza, Ewka Chabros, Marta Sowińska, Joanna Wodecka, Joanna Duma. Każda Skrzatowa była jakby z innej beczki. Grzeczna Martunia zapięta pod samą szyję, ale z zalotnym image003uśmiechem, śmiała Aśka Wodecka w kusym przebraniu, Gośka w odważnych czerwonych szpilkach, wystylizowana w najmniejszym szczególe Ewka, której białe pukle czyniły z niej prawdziwego Anioła, i Aśka Duma, której fartuszek sugerował, że kuchnia to także miejsce na świąteczne igraszki. Oczywiście w orszaku Mikołaja nie mogło zabraknąć renifera. W tę rolę wcielił się Wojtek Pieczaba. Wojtek przebrany w elementy garderoby Skrzatek, z porożem zdobytym  przez Ewę Chabros w holu hotelowym, wywoływał we wszystkich salwy śmiechu.
 
Ceremonia  wręczenia prezentów okazała się być jednym wielkim Kabaretem Sylwetki. Krzyś Skryplonek, określany często przez nas pieszczotliwie Skrzatem, będący prawdziwą duszą towarzystwa, sypał żartami jak z rękawa. Każdy musiał usiąść na kolanie Mikołaja i wykonać zadanie wymyślone przez niego. Niektórzy więc śpiewali, inni recytowali disco polo jak inwokację, jeszcze inni musieli tylko szepnąć czułe słówko do uszka starego Mikołaja, bądź zademonstrować jak jeżdżą motorem. Każdy, jak przystało w treningu personalnym, traktowany był indywidualnie i specjalnie. Wszystkie dzieci grzeczne jednak nie były i jeden chłopiec, który odzywał się do Mikołaja w tonie pozbawionym szacunku, musiał nieco dłużej czekać na wyśniony prezent. Nawet Prezes Stowarzyszenia musiał zasłużyć na prezent śpiewając piosenkę.
image004

Po sesji kabaretu na żywo na wszystkich czekał słodki poczęstunek, o który zadbała Karolina Janas – dziękujemy za pyszny pleśniak i jabłecznik. Takkk…. widzę miny niedowierzających czytelników, że jemy takie grzeszne frykasy. Tak drodzy Państwo, jemy! Nie dajmy się zwariować! We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i dać sobie okazję do zabawy i resetu!

Po dostarczeniu zbędnych kalorii znaleźliśmy znakomity sposób na ich spalenie- tańce niemalże do białego rana. W rytm startych przebojów brykaliśmy niemalże do 4 nad ranem. Prym na parkiecie wiedli Wojtek Pieczaba i panie Skrzatowe. No jasne Młody Renifer lepszy niż zmurszały Mikołaj?, który jak przystało na starszego Pana musiał udać się na szybszy nocny spoczynek.

Sylweciarze wiedzą kiedy jest czas na zabawę a kiedy trzeba popracować. Rano, po porannej zaprawie, wszyscy (no poza marginalnymi wyjątkami) stawili się na wykładach, przyswajając dalej wiedzę.
 
Dziękuję wszystkim za niezawodną obecność, wyjątkową atmosferę. Szczególnie dziękuję samozwańczej trupie kabaretowej pod przewodnictwem  Krzysia Skryplonka. Te Mikołajki przejdą do historii.

Kolejny moduł już przyszłym 2015 roku. Na pewno przez kolejnych 12 miesięcy uczestnicy szkolenia nie zapomną o Sylwetce, gdyż każdy otrzymał w prezencie kalendarz sygnowany logiem Stowarzyszenia.

Program kolejnego modułlu ukaże się do końca roku 2014. Na pewno będzie obejmował, na życzenie słuchaczy, zagadnienia pierwszej pomocy w pracy trenera personalnego prowadzone przez wykwalifikowanego ratownika medycznego.

Nadmiar wrażeń treningowych, ogrom nowej wiedzy powodował, że niektórzy czuli się przeładowani...

image005

Nie masz uprawnień do dodawania komentarzy.

Copyright © 2017 Sylwetka.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.