DSC 7198II OBÓZ HARD BODY CAMP ORGANIZOWANY PRZEZ STOWARZYSZENIE SYLWETKA i KS PACO; COS Spała 10-17.08.2014

W dniach 10-17 sierpnia odbyła się już druga edycja obozu treningowo – regeneracyjnego HARD BODY CAMP - HBC, organizowanego przez Stowarzyszenie Sylwetka oraz Brodnicką Akademię Aikido i Klub Sportowy PACO.

W tym roku w HBC wzięli udział również nieco młodsi uczestnicy. W niedzielę 10 sierpnia do Centralnego Ośrodka Sportu w Spale przyjechała grupa dzieci i młodzieży z Brodnickiej Akademii Aikido wraz ze swoim senseiem Sławomirem Wasiakiem. Myślę, że młodzi nie do końca spodziewali się co ich czeka na Obozie licząc na przewagę treningów na macie. Zaskoczyliśmy ich intensywnymi i zabawnymi treningami Muscle Fit System, które na przemian układali Krzysiek Skryplonek, Paweł Drzewiecki, Joanna Duma oraz Katarzyna Matella. Pamiętając jak ważne jest rozciągnięcie w sportach walki, wczesnym rankiem, jeszcze przed śniadaniem lub późnym wieczorem Gabrysia i Aśka Duma organizowały sesje stretchingu oraz jogi.

 

DSC 7241W środę zjechała się nieco starsza część obozowiczów, która w większości była już na poprzedniej edycji HBC. Różnica wieku nie była jednak żadnym problemem. Muscle Fit System jest tak uniwersalną i wszechstronną metodą treningową, że mogą w niej uczestniczyć ludzie o różnym poziomie sprawności, stażu treningowym i wieku. Każdego dnia lały się hektolitry potu, którym towarzyszyły salwy śmiechu i atmosfera bycia w grupie. W porze poobiedniej przychodziła pora na trudy treningu w siłowni. Trener Leszek Michalski nie dawał szans na próżnowanie nikomu! A wiemy dobrze, że „pańskie oko tuczy”, więc pod surowym okiem Trenera nie było mowy o odpuszczaniu choćby na milimetr. I nikt nie odpuszczał, czego świadectwem były okrzyki treningowe. Jak zawsze przodownikami w tym względzie byli Krzysiu Skryplonek i Paweł Drzewiecki. W czwartek zauważyliśmy, że trudy treningu okrzykami okrasza również Asia Wodecka – to na pewno zwiastun rosnącej formy przed kolejnymi zawodami. Sesje treningowe kończyliśmy pozowaniem. Wszyscy zadziwili się wyśmienitą formą Krzysia Skryplonka i Wojtka Pieczaby. Po intensywnym okresie startowym, który dla Krzysia zakończył się medalem Mistrzostw Europy a dla Wojtka medalem Mistrzostw Polski i zaszczytnym miejscem w finale Mistrzostw Europy, spodziewaliśmy się, że chłopaki pofolgują sobie i ich wielkie mięśnie przykryje płaszczyk tłuszczu i wody. Okazało się, że naczelni zawodnicy Sylwetki, zgodnie z promowanymi trendami treningowymi i żywieniowymi, zdołali utrzymać ogromną masę mięśniową w bardzo przyzwoitej jakości. Bardzo dobrze zużytkował czas po swoich pierwszych startach Paweł Drzewiecki. Zamiast dać sobie upust, wykorzystał czas niezwykle rozkręconego metabolizmu na budowanie masy mięśniowej. Przekonaliśmy się, że to jest możliwe. Objawieniem tego HBC był Bodzio Chabros. Bodzio swój urlop wypoczynkowy przeznaczył na porządny trening, poprawne żywienie. Widok pełnych, nabrzmiałych mięśni wpędził nas w osłupienie. Niestety Bodzio już nie poszalał na stołówce, nie dla niego były pyszne słodycze, owoce. Za kilka tygodni czekają go zawody w kategorii weteranów. Bodzio obiecujemy Ci solidny doping ze strony Sylwetki!

DSC 1414

 

Formę do zawodów w przyszłym roku postanowili przygotować również: Małgorzata Płaza - Gabrysia, która 9 lat temu startowała w fitness gimnastycznym i obecnie na naszych oczach dokonuje metamorfozy swojej sylwetki, Marta Sowińska, której udało się widocznie zwiększyć masę mięśniową, a jej pośladki stały się obiektem powszechnej zazdrości pań, Marcin Zakurzewski - Zaki, który ciężkim treningiem zdołał pozbyć się wielu kilogramów zbędnego bagażu, Marcin Meler – Batman, który poprzez zbilansowane żywienie i trening odsłonił piękne, proporcjonalne mięśnie, Tomasz Zander – Zanderek, który zadziwił nas ogromnym umięśnieniem nóg, zwiewna Kasia Tracz, która mamy nadzieję podbije scenę fitness bikini.

 

Po treningu każdy obowiązkowo uzupełniał węglowodany. Na szczęście stałym partnerem Sylwetki jest firma PACO z Lublina pana Andrzeja Stachury, która zabezpieczyła każdemu porcję carbo i izotoniku. Większości z nas nie wystarczały 3 posiłki serwowane przez COS Spała i wówczas mogliśmy podratować się smacznym i zdrowym gainerem firmy Paco Power - Oats Whey Gain – wybornym połączeniem koncentratu białek serwatki i płatków owsianych.

DSC 1593

 

Już w czwartek wieczorem niemal każdy obozowicz po intensywnym treningu w siłowni i innowacyjnych MFS odczuwał mniej lub bardziej boleśnie wszystkie mięśnie swego ciała. Na wieczornych konsultacjach treningowych nawał pracy miał jak zwykle Trener Michalski, który większości z nas musiał rozpisać treningi, tłumacząc najmniejsze kruczki wykonania poszczególnych ćwiczeń.

 

Męczące treningi w siłowni przeplatane były relaksującymi treningami na basenie. Po dawce wodnych atrakcji grupa Sylwetki zazwyczaj jako pierwsza oblegała stołówkę.

DSC 7198

 

Większość nie omieszkała skorzystać z kriokomory w celu podleczenia dokuczających kontuzji. Dla wielu był to pierwszy kontakt z tą formą odnowy biologicznej, więc temperatura minus 120 stopni mogła wprawić w niemałe zdumienie.

 

Oczywiście nie samymi treningami człowiek żyje. W piątek, tuż po śniadaniu ruszyliśmy na spływ kajakowy rzeką Pilicą. Dziękujemy za pomoc w organizacji tej atrakcji Adamowi Sobótce – właścicielowi siłowni z Tomaszowa Mazowieckiego. Poziom wody był o wiele wyższy niż rok temu, stąd więcej było wiosłowania niż dryfowania. Niektórym nie udało się ominąć przeszkód w postaci konarów drzew i wirów wodnych… Marcin - Zaki zaserwował sobie, oraz naszej nowicjuszce w Sylwetce – Kasi Przybysz, wodną terapię. Na szczęście płynący z nami Ratownik szybko opanował sytuację, którą do dziś każdy wspomina z uśmiechem. Jako że spływ objął porę obiadową, dzień wcześniej, żeby nikomu nie doskwierał głód, przygotowane zostały dietetyczne wiejskie placuszki. Zadaniem tym zajęła się Kasia Matella i Ewa Chabros, mocno wpierane przez młodego Michała, który mimo niewielu lat niezwykle „garnął się do garów”.

DSC 7205

 

W sobotę rano przygotowaliśmy dla uczestników nieco inną niespodziankę, w organizacji której pomógł również Adam Sobótka. Mimo deszczowej aury zwiedziliśmy okolice Spały zabytkową kolejką. Na końcu zajechaliśmy do Ośrodka Jady Konnej, gdzie każdy miał okazję poczuć jak to jest siedzieć w siodle. Dla dzieci były mniej rosłe konie, starsi dosiadali dorosłego rumaka.

 

Sobotni wieczór spędziliśmy bardziej rozrywkowo. Po treningu w siłowni i basenie, tuż po godzinie 20 rozpoczęliśmy ognisko. Zaczynało się niewinnie, jednak już o 22 muzyka porwała wszystkich. Sylweciarze udowodnili, że potrafią bawić się i przy heavy metalu i disco polo. Tańczyli wszyscy, i ważący ponad 100kg Wojtek Pieczaba, i młodzież, a nawet sam Trener Michalski. Szczególnie skocznie podrygiwali Pan w Okularach II edycja, Batman, którego długo trzeba było prosić do tańca, Aśka Wodecka, która przy swojej muszej wadze całkiem nieźle rozpychała się w tańcu, Karolina Mażuchowska, po której ja nie spodziewałam się takiego potencjału tanecznego, Długi, który śmiało prosił wszystkie panie do tańca, Ewka Chabros, której dzięki tańcom przeszedł ból nogi?. Szczególne podziękowania dla Hiszpana, który wyręczał nas w trudnym zadaniu pieczenia kiełbasek na ognisku.

DSC 7376

 

W niedzielę nie było już porannego rozruchu, gdyż ogniskowe aeroby przeciągnęły się do bardzo późnych godzin. Jednak szybko po śniadaniu ruszyliśmy na ostatni trening w siłowni. Frekwencja, jak przystało na Sywleciarzy, była wysoka.

 

Dziękuję za niewodną obecność, niespotykany klimat: mocnej grupie bydgoskiej Zakiego: Batmanowi, Drzewkowi, Karolinie, Zanderkowi, Kasi, Hiszpanowi, brodnickiej grupie aikido Sławka Wasiaka, Aśce Wodeckiej, Gabrysi Płazie, Bogdanowi i Ewie Chabros, bez których nie wyobrażam sobie żadnego wydarzenia Sylwetki, dzięki którym HBC ma bogate archiwum fotograficzne, Kasi Przybysz, która mam nadzieję czuła się swojsko w naszym gronie, zawodniczym filarom Sylwetki: Krzysztofowi Skryplonkowi i Wojtkowi Pieczabie, zawsze uśmiechniętej Marcie Sowińskiej, Joannie Dumie, która uraczyła nas pomysłowymi treningami MFS, Margarecie Białas, która zaraża nas miłością do zwierząt, Adamowi Sobótce, który niezwykle pomógł w organizacji Obozu.

DSC 7399

 

Ze swojej strony niezwykle dziękuję za niespodziankę urodzinową, jaka została przygotowana przez Sylweciarzy. Dziękuję za piękny tort, wielki pęk róż, cudowną bluzę i zegarek w moim ulubionym kolorze blue. Szczególnie dziękuję Tomaszowi Zanderowi za niezwykle artystyczny występ?.

 

Mnie osobiście trudno było po tym tygodniu wrócić do normalnej rzeczywistości. Jednak już we wrześniu spotykamy się na III edycji Muscle IQ – Trenuj z Rozumem (13-14.09.2014). Mam nadzieję, że za rok, na III HBC będzie nas jeszcze więcej.

Katarzyna Matella

 

 

DSC 7494

DSC 7532

DSC 7570

DSC 7741

DSC 7842

DSC 7855

 

Nie masz uprawnień do dodawania komentarzy.

Copyright © 2017 Sylwetka.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.