Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Witam Wszystkich :)

W połowie maja byłem 4 dni na targach FIBO w Kolonii a kilka dni temu wróciłem z Birmingham gdzie byłem na targach Body Power.  Wylądowałem u przyjaciela w Doncaster i następnego dnia wcześnie rano pojechaliśmy autokarem do Birmingham :) Targi w Birmingham są dużo mniejsze od tych w Kolonii i moi znajomi, którzy byli na Body Power rok i dwa lata temu, że nie za ciekawie było ale w tym roku wszyscy zgodnie mówili, że jest o niebo lepiej niż w poprzednich latach :)  W Kolonii było 9 wielkich hal targowy z czego 4 hale to było FIBO POWER a na pozostałych halach osobno swoje stoiska mieli producenci sprzętu do fitness klubów typu bieżnie, crosstrainery, rowery spinningowe, sauny, solaria, urządzenia do odnowy biologicznej, różnego typu urządzenia do masażu. W Birmingham w halach NEC wszystko było razem. Na  Body Power wystawili się ci sami producenci suplementów i odzieży fitness oraz kilku producentów sprzętu i urządzeń wspomnianych przeze mnie powyżej plus do tego były specjalne maty, na których odbywały się zawody judo, postawiono ring, na którym walczyli zawodnicy, odbywały się też zmagania Strongman, Cross Fit, Parkour,  oraz była też specjalna hala, na której trenowali zawodnicy PRO i odbywały się tam też wywiady z nimi. Na tą halę można było wejść i usiąść na specjalnej widowni jeśli się wykupiło karnet vipowski :)

Ogólnie w piątek wszedłem na targi z pustymi rękoma a wyszedłem z dwiema pełnymi koszulek, shakerów, i próbek reklamówkami wrzynającymi mi się w dłonie :) W ten dzień można było spokojnie brać udział w konkursach i stawać po darmowe gadżety. W sobotę dołączyła  do nas moja siostra Agata J   Tego dnia z tego co mówiono - organizatorzy spodziewali się około trzydziestu tysięcy zwiedzających!! Myślę, że było o kilka tysięcy więcej jak nie kilkanaście bo dosłownie po powierzchni targowej  szło się bark w bark....

Kilkadziesiąt minut a nawet dłużej trzeba było stać w ten dzień po zdjęcia i autografy do zawodników PRO a na stoiskach rozdających darmowe gadżety panowały dosłownie nie kończące się kolejki i stoiska te oraz skupiska ludzi wokół nich trzeba było dosłownie omijać szerokim łukiem by przejść z hali do hali. Następnego dnia w niedzielę było już trochę luźniej. Ja z kolegą i siostrą nie byliśmy do końca targów jak na FIBO ponieważ o 20:00 mieliśmy autokar do Doncaster a prędzej chcieliśmy jeszcze zrobić trening w słynnej siłowni Doriana Yates  TEMPLE GYM co było moim marzeniem od kont zacząłem trenować ponad szesnaście lat temu :) Umówiliśmy się z Dorianem na targach na wspólny trening ale on przyszedł z kilkoma zawodnikami PRO po naszym treningu gdy my musieliśmy już zmykać na autokar :P Jednak TEMPLE GYM robi wrażenie na samym wejściu!! Na pewno nie jest to wygłaskany fitness club, w którym bywalcy  trenują z ręczniczkami na szyi i telefonami komórkowymi w dłoni....Czuć hardcorowy klimat, na ścianach wiszą zdjęcia z autografami największych gwiazd tego sportu, które trenowały  w tej siłowni :)
Bardzo dobrze się nam tam trenowało :) Ja na co dzień trenuję w podobnej siłowni i uwielbiam taki klimat.  Zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć i udaliśmy się na autokar. Następnego dnia w Doncaster zrobiłem trening w nie źle wypasionej siłowni a we wtorek w jeszcze większym fitness clubie wielkości Gold's Gym do którego karnet miesięczny kosztuje 9,90 f. i można korzystać z dosłownie wszystkich prowadzonych tam zajęć  :)  Pobyt w UK i na Body Power uważam za bardzo udany i jeśli tylko zdrowie i finanse pozwolą to bardzo bym chciał ponownie polecieć na Body Power w przyszłym roku :)  Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich Sylwetkowiczów J

Nie masz uprawnień do dodawania komentarzy.

Copyright © 2017 Sylwetka.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.