Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

DSC 8585Zawodów kulturystycznych od 1999 roku doświadczałam z różnych pozycji. Byłam sędziną punktową, rozprowadzającą, odpowiadałam za nagrania, pełniłam rolę spikera, raz nawet miałam zaszczyt być sędziną główną. Byłam także całkowicie z drugiej strony, startując kilka razy w fitness sylwetkowym. Tym razem miałam okazję spokojnie obejrzeć zawody jako kibic i tymi wrażeniami podzielę się z Wami.

W dniach 19-21 kwietnia odbyła się najważniejsza impreza w polskiej kulturystyce – Mistrzostwa Polski 2013. Tym razem kulturystyczną stolicą Polski został Mińsk Mazowiecki. Gospodarzami imprezy byli państwo Albert i Grażyna Szczygielscy, którzy stanęli na wysokości zadania i sprawili, że zarówno widzowie jak i zawodnicy chwalili panujący na zawodach klimat. Pan Albert miał niesłuchanie intensywny okres, ponieważ przygotowania przed tak wielkim wydarzeniem sportowym zbiegły się z jego okres startowym. W sobotę zaprezentował się w rundzie eliminacyjnej i już w maju będzie startować na Mistrzostwach Europy Juniorów i Weteranów.

Zacznę może od rywalizacji w fitness. Niestety sesje sylwetkowe urozmaiciło tylko 6 programów dowolnych – 4 kobiece i 2 męskie. W grupie damskiej wybijały sięDSC 8440 Justyna Jedlikowska i Beata Julia Przyborska. Obie zawodniczki wykonały rewelacyjne programy dowolne – z choreografią, właściwym tempem zgrywającym się z muzyką. Zarówno Justyna jak i Beata poprawiły się od strony sylwetkowej, ale progres Justyny wywindował ją na pierwsze miejsce. Dziewczyny stoczyły ostrą walkę uzyskując równoważną liczbę punktów – stąd o miejscach decydowały dosłownie niuanse.

DSC 8467Panowie również zaprezentowali fitness męskie na wysokim poziomie. Mnie ujął program Piotra Semkło, ale drugi zawodnik Hubert Fiszer górował nad nim sylwetkowo i to on właśnie zwyciężył.

W fitness sylwetkowym do 158 cm wygrała Agnieszka Witasek. Agnieszka, gdy tylko poprawi swój wizerunek sceniczny, zadba o szczegóły prezencji na pewno będzie osiągać sukcesy w tym sporcie.

W kategorii wyższej do 163 cm jednogłośnie wygrała Aneta Heluszka. Pozostałe miejsce medalowe mnie zadziwiły. Miejsce drugie zajęła Izabela Gąsiewska, która moim zdaniem nie prezentowała idealnej sylwetki. Oceniając jejDSC 8478 sylwetkę, zwłaszcza w pozie tyłem nie dało się nie zauważyć ogromnej skoliozy, z powodu której nie powinna zająć tak wysokiej pozycji. Małgorzata Śliwińska, brązowa medalistka, prezentowała ładną, stonowaną mięśniowo sylwetkę, może nie tak ostrą jak srebrna medalista, ale kształtną i poprawną i to jej należało DSC 8485się drugie miejsce. Uważam, że wyjściową w ocenie sylwetki powinna być niezburzona harmonia, której wyrazem jest prawidłowo ukształtowany kręgosłup.

W kategorii do 168 zadziwiła wszystkich perfekcyjną formą Joanna Ucińska, która pokonała, nie będącą tym razem w 100% formie, Annę Halejak. Rok 2013 będzie rokiem Joanny!

Najwyższą kategorię jak i open wygrała Kinga Szweda pokazująca swoim przygotowaniem jak powinno wyglądać fitness sylwetkowe.

Co do bikini fitness nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo chyba nie do końca rozumiem tę kategorię. Zasłużenie open wygrała Hanna Gabroś – tak właśnie wyobrażam sobie zawodniczkę w kategorii bikini. Zdziwiło mnie DSC 8499uszeregowanie zawodniczek w najniższej kategorii, którą wygrała Barbara Domagała. Oczywiście Basia to urodziwa, DSC 8500szczupła kobieta, ale jej sylwetka mało ma wspólnego z typem sportowym, który powinny wyznaczać wąska talia i biodra, nieco szersze barki i delikatny zarys mięśniowy.

Kategorię powyżej 168cm wygrała i drugie miejsce w open zajęła Małgorzata Mączyńska – fajna, uśmiechnięta zawodniczka o typie sylwetki adekwatnym dla bikini, rewelacyjnie prezentująca się na scenie.

Całkiem fajnie prezentowali się panowie w nowej kategorii – męska sylwetka. Trochę obawiałam się, co przyniesie to NOWE. Przyniosło fajne, estetyczne wrażenia. Weryfikacje pomyślnie przeszło aż 12 zawodników. Wygrał Grzegorz Płaczkowski przygotowywany przez samego Trenera Kadry - Bogdana Szczotkę.DSC 8513

Kobiecą kulturystykę wygrała ikona polskiej kulturystyki Joanna Krupa. Ja osobiście stawiałam na lepiej przygotowaną DSC 8524Małgorzatę Dąbrowską, która powaliła mnie swoim pięknym programem dowolnym.

W kulturystyce klasycznej bezapelacyjnie królował Krzysztof Rodkiewicz, który w swojej kategorii rywalizował aż z 16 zawodnikami (powyżej 180cm), a w open pokonał nawet Roberta Majewskiego- zwycięzcę kategorii do 180 cm. Krzysztof przygotował naprawdę super formę na te zawody i mam nadzieję, że to początek pasma sukcesów tego zawodnika.

W kategorii do 175 wystartowało 6 zawodników. Po złoty medal sięgnął Przemysław Żokowski. Przemek wygrał zasłużenie, ale od ostatnich startów nie zauważyłam progresu jego formy.

W kategorii do 171 cm pierwszą lokatę zdobył Robert Kozielski vel Koziak, nie dając szans starszemu i doświadczonemu koledze - Mieczysławowi Nowackiemu.

DSC 8554Najniższa kategoria (do 168cm) zgromadziła tylko 3 zawodników. Złoto zdobył Piotr Zaniewski, srebro wywalczył JanDSC 8557 Olejko – czyżby pan Jan jak wino, im starszy, tym lepszą formę prezentujeJ? Nasz młodszy kolega Piotrek Ściegienny zajął 3 miejsce – jest on jednak na początku swojej kariery i nie raz pewnie jeszcze pokaże na co go stać.

Występy kulturystyczne zdominował Łukasz Skryplonek- tegoroczne objawianie, zwycięzca kategorii 80 kg i open. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego zawodnika. Przypominał mi bardzo Hristomira Hristova – Mistrza Europy w kategorii 80 kg i open. Mam nadzieję, że kariera Łukasza potoczy się takim właśnie torem – trzymam kciuki!

W kategorii 70 kg wystartowało 6 zawodników. Jednogłośnie wygrał, najlepiej przygotowany Bronisław Stępień. Wśród „najmniejszych” kulturystów znalazł się również nasz kolega - DSC 8559Krystian Jendrycha – zawodnik o ładnych proporcjach, który nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia na scenie (debiut w roku 2012). Jak tylko poprawi jakościowy wymiar swojego umięśnienia będzie piął się w górę.

Kategorię do 85 kg wygrał Artur Stańczak, który prezentował się dobrej formie, ale to chyba nie było 100% możliwości tego utalentowanego zawodnika. Skrzywdzony w tej kategorii mógł czuć się Adam Jabłoński (5 miejsce), którego ja widziałam na 3 miejscu. Od ostatniego startu zniwelował dysproporcje w swoim umięśnieniu. Uszeregowanie zawodników w tej kategorii nie miało jakby wspólnego miana, bo albo stawia się na nienaganne DSC 8569proporcje i jakość albo wielkość umięśnienia. Tutaj była to jakby przeplatanka. Poza finałową szóstką znalazł się nasz kolega i faworyt – Maciej Frelikowski – srebrny medalista tegorocznych Debiutów. Pech trafił że Maciej nie był ani w 1 ani w 2 ani w 3 porównaniu… Potem sędziowie nie zdążyli już docenić atutów jego sylwetki. Niestety Maciej zapłacił swoje frycowe – zginął w Lineup’ie w 13-osobowej grupie zawodników i zajął 8 miejsce. Ogromna szkoda bo to wielki talent kulturystyczny. Następnym razem musi być lepiej!

Kategorię do 90 kg wygrał Patrycjusz Wróblewski. Patrycjusz, którego zawsze dzieliły punkty od wymarzonego złota, tym razem przygotował super formę i śmiało po nie sięgnął. Patrycjusz nie ukrywał swojego wzruszenia ze zwycięstwa. Dla mnie Patrycjusz nie dawał szans swoim rywalom! Brawo!

DSC 8575Nową kategorię wagową – do 95 kg wygrał naczelny Sylweciarz – „nabity mięśniami” Wojciech Pieczaba. Wojtek prezentując duże, krągłe mięśnie był od początku faworytem. Wojtek trzymamy kciuki za dalsze sukcesy!

W kategorii do 100 kg złoto wygrał Przemysław Owczarek. Pod względem sylwetki i wielkości umięśnienia DSC 8577przypominał Łukasza Skryplonka, za którym zresztą uplasował się w open.

Kategorię ciężką zdominował Patryk Szostak – ładnie, proporcjonalnie umięśniony zawodnik. Po srebro sięgnął Bartosz Guran, który znacznie poprawił swoją sylwetkę. Na wyższym miejscu widziałam Wiesława Kruka – niestety został sklasyfikowany tuż za finałem na 4 miejscu. Szkoda….. Finałową szóstkę zamknął Marcin Denisiuk – tegoroczny Debiutant, który jest dopiero na początku swojej drogi kulturystycznej.

Zawody już za nami. To była naprawdę fajna impreza, organizacyjnie myślę bez zastrzeżeń. Oczywiście wielu znajdowało sobie powód do narzekań chociażby, że długo trwały. Proszę państwa mieliśmy rekordową ilość zawodników – ponad 170!!!!! Jeżeli każdy ma swoje 5 minut to daje w sumie 14 godzin! Musiało to tyle trwać, bo ilość kategorii wzrasta, jak również zainteresowanie dyscyplinami sylwetkowymi. Pozostaje nam tylko cieszyć się z rosnącej popularności sportów sylwetkowych.

Katarzyna Matella

 

Dawno, dawno temu……..he he zabrzmiało jak bajka, ale to prawda.  Byłam zawodniczką Fitness i dostąpiłam zaszczytu reprezentować nasz kraj na zawodach rangi światowej.  Potem dwie wspaniałe córeczki. I w końcu 21 kwietnia 2013 r. udało mi się pojechać na Mistrzostwa Polski w Mińsku Mazowieckim. Jechałam DSC 8594tak szybko, że na miejsce dotarłam dużo wcześniej niż planowałam, radość z powyższego faktu mocniej naciskała na pedał gazu. Po pięcioletniej przerwie mogłam  obserwować zawodniczki i zawodników z pozycji widza.

To co mnie uderzyło od razu i ucieszyło zarazem, to ilość zawodników startujących w zawodach    (170 osób).  Pomyślałam, super!  Sporty sylwetkowe w naszym kraju wciąż się rozwijają coraz więcej ludzi ćwiczy i dba o siebie. O czym świadczyło również zainteresowanie wśród widowni, hala ciągle była pełna, to mocno buduje.

Zacznę może od mojej konkurencji fitness i tu rozczarowanie. Tylko cztery zawodniczki!  Zdaję sobie sprawę, że konkurencja jest szczególnie trudna, bo trzeba doskonale przygotować swe ciało sylwetkowo i jeszcze wykonać układ dowolny, gdzie często gęsto wplatane być powinny  elementy siłowe, akrobatyczne, co niestety jest nie lada sztuką. Wymaga naprawdę ciężkiej pracy dwustronnej. Dwóch odrębnych rodzajów treningów, którym należy poświęcać naprawdę sporo czasu.  Dla mnie osobiście to jest konkurencja, która wnosi duże walory estetyczne w całość zawodów.  Walka rozgrywała się między dwiema zawodniczkami  Justyną  Jedlikowską i Beatą Julia Przyborską obie dziewczyny wykonały bardzo ciekawe układy dowolne. Moje typowanie na pierwsze miejsce było troszkę inne, ale to tylko oko widza.

DSC 8595W fitness męskim również posucha.  Dwóch Panów,  z których Piotr Semkło wykonał program dowolny bardzo fajnie. Dynamiczny, wypełniony elementami akrobatycznymi i siły statycznej wszystko dobrze dobrane do jego motoryki ruchu i do muzyki.  Przegrał jednak sylwetkowo z Hubertem Fiszerem.

Zdecydowanie na scenie królowało Bikini. Jak dla mnie nowa konkurencja.   Nie do końca orientuję się co do sposobu oceny tychże zawodniczek. Jako widz podobała mi się sama forma sylwetkowa wielu pięknych zresztą dziewcząt. Według mnie to takie wybory miss fitness, które wnoszą wiele estetyki  i efektywnie promują zdrowy styl życia.

I już zupełnie nowa konkurencja męska sylwetka. Musze przyznać , że jak czytałam przepisy co do tej konkurencji. W głowie cisnęło się: „no nie - to  jakiś niewypał będzie”! A na zawodach okazało się, że byłam w błędzie. Bardzo miło zaskoczona. Eliminacje przeszło 12 zawodników. Wygrał Grzegorz Płaczkowski, którego przygotowywał Trener Kadry – Bogdan Szczotka.  Choć dla mnie osobiście nie jest to konkurencja sportowa, ale służąca popularyzacji zdrowego stylu życia, to jestem jak najbardziej na tak. I chciałabym, aby obejmowała coraz to szersze kręgi czynnych zawodników.

No i kulturystyka, królowa tych zawodów.  Tam wygrywają tylko gladiatorzy i ciałem i duchem przede wszystkim. Mój szacunek dla wszystkich zawodników. 

Wyjechałam z zawodów pełna radości w sercu i zapału do treningu.

Małgorzata Płaza

DSC 8597DSC 8605

DSC 8618DSC 8621

DSC 8625DSC 8626

DSC 8628DSC 8632

DSC 8633DSC 8638

Nie masz uprawnień do dodawania komentarzy.

Copyright © 2017 Sylwetka.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.